CTO 2018

Nadrzędna kategoria: ROOT Opublikowano: czwartek, 23, sierpień 2018

CTO 2018 

W czasie 8. edycji Chillli Tennis Open zawodnicy rywalizowali nie tylko ze sobą, ale również z nieznośnymi temperaturami, które dały się wszystkim we znaki. Jednak wyjątkowe (nawet jak na lato) warunki atmosferyczne wydobyły z graczy dodatkową wolę walki, pokazując ich niezwykłe sportowe charaktery. Wszystko odbywało się w duchu przyjaźni i integracji.

Zanim uczestnicy stanęli w szranki, w czwartek odbyło się oficjalne przywitanie w KluboGalerii SARP w centrum Katowic. Oprócz oficjalnej rejestracji na zawodników czekały welcome bagi ze specjalnie

przygotowanymi upominkami od naszych sponsorów oraz wspólny wieczór przy smacznych posiłkach i zimnych napojach. Ładowanie akumulatorów po (często) długiej podróży było konieczne, ponieważ

już za kilkanaście godzin miały rozpocząć się pierwsze mecze 8. edycji Chillli Tennis Open. Te same osoby, które jednego dnia przyjaźnie rozmawiały, śmiały się i popijały piwo, następnego

musiały stanąć po przeciwnych stronach siatki. Rozgrywki odbywały się na 5 poziomach – D, C, B, A oraz Open, określających poziom umiejętności tenisistów. Łącznie na kortach TKS Budowlanych w

Chorzowie zagrało ponad 70 zawodników z całego świata.

Gorące podziękowania za wsparcie naszego turnieju dla partnerów Chillli Tennis Open 2018:

-  Barefoot  
-  HAH Katowice  
-  reFForm
 - Outfilm.pl    
 
Podziękowanie także Lamba oraz  Cocktajl za medialne wsparcie naszego turnieju.
 

Relacja - Dzień 1

Od wczesnych godzin porannych drużyna organizacyjna Chillli Tennis Open uwijała się jak w ukropie. Kiedy zawodnicy schodzili się przed 9.00 na swoje pierwsze mecze, my czekaliśmy już z kanapkami,

sokami i owocami. Nieco później dołączyły do menu fantastyczne domowe wypieki. Każdy mógł posilić się według potrzeb i ruszyć do walki o pierwsze zwycięstwo w turnieju. Pierwsze wystartowały

mecze singlowe z uwzględnieniem wszystkich poziomów. Zawodnicy jeszcze pełni energii wykazywali ogromną wolę walki, stąd niektóre mecze trwały ponad 3

godziny, przyczyniając się do opóźnienia w przewidywanym piątkowym planie gier. Jednak z biegiem czasu temperatura i nieubłagane słońce dochodziły do głosu i tenisowe pojedynki uległy skróceniu,

szczególnie gdy rozpoczęła się druga runda gier. Piątek to także pierwszy dzień rozgrywek deblowych, które zakończyły premierową odsłonę turnieju. Ostatnie boje zakończyły się dopiero po 20, lecz to jeszcze nie miał być koniec atrakcji u progu weekendu. Organizatorzy przygotowali dla zawodników specjalną kolację w restauracji La Cantina w Katowicach, gdzie wszyscy spędziliśmy czas w miłej atmosferze oraz akompaniamencie muzyki dochodzącej z położonej opodal sceny OFF Festivalu. Północ zagoniła wszystkich do łóżek. Ci, którzy wygrali swoje piątkowe mecze, w sobotę mieli walczyć o półfinały. Ci zaś, którym nie powiodło się w pierwszej rundzie, otrzymali drugą szansę w turnieju pocieszenia. Tak więc każdy miał o co walczyć.

Relacja - Dzień 2

Sobota upływała pod znakiem jeszcze większego upału. Zawodnicy wylewali z siebie wiadra potu w walce o każdą piłkę. Nikt nie chciał odpuścić, chociaż czasami za zainteresowanych decydowały ich

własne organizmy. Skurcze i rozmaite kontuzje dawały o sobie znać. W związku z tym koordynator turnieju i pomoc medyczna kilkakrotnie interweniowali na kortach, doglądając dobrostanu grających.

Oczekujący na mecze oraz kibice szukali cienia, gdzie tylko było to możliwe. Po południu odsieczą przyszła sama pogoda. Niebo zasnuło się chmurami, temperatura powietrza

spadła, aż w końcu zaszczyciły nas także krótkie opady deszczu. Wszyscy z ulgą przyjęliśmy tę łaskę natury. Mimo krótkiej przerwy tenisiści spokojnie dokończyli swoje mecze i mogli zacząć myśleć o

niedzielnych finałach.

 Ale zanim do nich doszło… na uczestników i gości turnieju czekała wyjątkowa impreza muzyczna w klubie Heaven and Hell. Choć nieco już utrudzeni sportowymi zmaganiami zawodnicy potrzebowali

trochę czasu na regenerację, to frekwencja dopisała. Nawet niedzielni finaliści zaszczycili podwoje katowickiego klubu i bawili się w rytmie letnich hitów. Wielbicieli karaoke również mieli okazję

zaprezentować swoje umiejętności, z czego też skrzętnie korzystali. Co tu dużo ukrywać, zamykaliśmy tę imprezę, a przecież rano trzeba było już być na nogach…

Relacja - Dzień 3

I byliśmy! Dzień finałów to już sam deser. Wyłoniono zwycięzców singla i debla turnieju głównego oraz gry pojedynczej turnieju pocieszenia. Tenisiści nie zawiedli i mimo intensywnego piątkowego i

sobotniego wysiłku dali z siebie wszystko. Za serce do gry i doskonałą postawę zostali nagrodzeni podczas ceremonii rozdania nagród. Kilka krótkich przemówień, mnóstwo zdjęć pamiątkowych i wiele

wzruszeń na koniec zostały zwieńczone salwami śmiechu związanymi z niespodziewanym lądowaniem koordynatora turnieju w basenie. Cóż, Paula zasłużyła na odrobinę ochłody po tych kilku

upalnych dniach i pracy na najwyższych obrotach  8. edycja turnieju Chillli Tennis Open zakończyła się pełnym sukcesem i pozostawiła w naszej pamięci

mnóstwo radosnych wspomnień. Choć szykujemy się do zasłużonego odpoczynku, to niektórym z nas już świta w głowie przyszłoroczna odsłona tenisowego święta. Kto wie, może już w randze turnieju

Masters? A co to oznacza? Dwa razy więcej punktów za zwycięstwo i… dwa razy więcej uczestników?

Mamy taką nadzieję! Do zobaczenia za rok!

        

 

CTO GALLERY ....

Odsłony: 336